Znalazłem się przypadkiem w centrum kilkumilionowego miasta, zdecydowałem się więc na mały "shoping". Szybko jednak żołądek upomniał się o swoją porcję witamin, najlepiej w postaci fast-foodowego żarcia - bo do domu daleko. Jako że nie chciałem zbytnio opuszczać pasażu zdecydowałem się skorzystać z najgorszego z możliwych F-Foodów - Króla-kurwa-Hamburgerów.
Stojąc w kolejce zamówiłem obszernie brzmiącego BK 6-pack anus super meal, bo pomyślałem sobie że nieważne jakiej wielkości, ale 6-ma burgerami to nawet John Goodman by się najadł.
Zamówiłem i w oczekiwaniu w kolejce popilnowałem młodemu chińczykowi gratów, kiedy on sam skoczył do kibla.
Jakież było moje zdziwienie że zamówione żarcie otrzymałem, burgerów faktycznie było 6, niewiele większych od monet którymi płaciłem.

Wkurwiłem się niemożebnie nie tyle na hajc, tyle bardziej że nawet nie chciałem wkurwiać organizmu pakując w siebie takie małe gnojstwo. Jeszcze lepiej wyglądało porównanie z frytkami które do tego zamówiłem.

ostatnie 2-burger anus SUPER meal i jedna, średniej wielkości frytka.
Teraz apel: Pierdole Was Pakistańcy z Burger Kinga, pierdole Wasze oszukańcze slogany, pierdole Wasze mordy za ladą wciskające mi ten syf. Umrzyjcie! Gdyby Bóg istniał strzelił by piorunem w Wasze tureckie mordy i Wasze opasane szmatami żony!
Myśl przewodnia: Prawdziwe życie jest gorsze niż filmiki z youtube.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz